Radzionkowianin Andrzej Frej trudne zasady skata poznawał uważnie przyglądając się, jak grają inni. Uczniem okazał się wyjątkowo pojętnym, bo kiedyś wraz ze swoim klubem był mistrzem Polski, a teraz w wieku 65 lat osiągnął gigantyczny sukces: został mistrzem Europy seniorów.
Frej z zawodu jest rzeźnikiem, czyli po śląsku masorzym. Kiedyś razem z bratem prowadził w rodzinnym Radzionkowie sklep z mięsem i wędlinami własnej produkcji. Od lat jego z jego wielkich umiejętności i sporego doświadczenia w tym fachu korzystają mieszkańcy innych krajów. - Najpierw pracowałem jako rzeźnik w Niemczech, a teraz cyklicznie wyjeżdżam do Norwegii - opowiada Andrzej Frej.
Skat to jego wielka miłość od wielu lat: - Bez dwóch zdań nie ma lepszej gry karcianej, wszystko mi się w niej podoba. Nawet jak się dostaje te same karty w kolejnych rozdaniach, to potem gra rozwija się w zupełnie inny sposób, następują inne wybicia kart. Trzeba być cały czas maksymalnie skupionym, obserwować, co inni kładą na stole, przewidywać ich ruchy, liczyć w pamięci i pamiętać, co już spadło. To wymaga maksymalnej koncentracji - wylicza radzionkowianin.
Nauka w pociągach
Reguły skata poznawał godzinami podpatrując innych w trakcie gry: - Swego czasu dużo podróżowałem pociągani i właśnie wtedy się przyglądałem skaciorzom. To mi wiele dało, a z czasem sam zacząłem grać i zdobywać kolejne umiejętności - mówi Frej. Przez lata należał do dziś już nieistniejącego, ale kiedyś mającego na koncie mistrzostwo Polski klubu Silesia Tarnowskie Góry. Dziś jest zawodnikiem klubu Instalator Bytom.
Karty bierze do ręki przynajmniej dwa razy w tygodniu, a więc znacznie mniej, niżby chciał, czasem grywa w skata w internecie: - Na więcej nie ma czasu, bo moja praca wiąże się z wieloma długimi wyjazdami, często nie ma mnie w domu - wyjaśnia. W ostatnich dniach Andrzej Frej wystartował w odbywającej się w Katowicach j II Międzynarodowej Olimpiadzie SKAT 2026. Zawody, które rozegrano pod egidą Polskiego Związku Skata zgromadziły czołowych graczy z kraju i zagranicy. Poziom rywalizacji był ogromny, a szansę na zajęcie dobrego miejsca mieli jedynie najlepsi.
Karta mu szła
Frej poradził sobie doskonale. W klasyfikacji generalnej open zajął 7. miejsce, a to oznacza, że był najlepszym seniorem w Europie i tym samym wywalczył tytuł mistrzowski. - Łatwo nie było, ale udało się. Karta mi szła, podejmowałem dobre decyzje. Jestem bardzo szczęśliwy - mówi radzionkowski skaciorz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz