Ukazała się niezwykła publikacja. Nosi tytuł "Bytom. Przedsiębiorczość od XII wieku do czasów współczesnych" i jest pełną ciekawych informacji, ciekawostek i danych opowieścią o gospodarczej historii naszego miasta. A przede wszystkim dowodem na to, że jego mieszkańcy zawsze byli ludźmi z żyłką do biznesu.
Liczącą 30 stron książeczkę wydano z inicjatywy Bytomskiej Izby Przemysłowo-Handlowej oraz jej prezesa, Krzysztofa Gajosa. Jak się dowiadujemy się ze stopki tekst opracował Michał Kasprzyk, a wspierała go - to znak czasów - sztuczna inteligencja. Autorzy tak zachęcają do przeczytania: "Niniejsza publikacja to pasjonująca podróż przez osiem wieków budowania potęgi miasta. To nie jest sucha kronika dat - to opowieść o "genie przedsiębiorczości", który pozwolił Bytomiowi przetrwać najazdy husytów, kryzysy surowcowe, wojenną pożogę i trudną transformację ustrojową".
W innym zaś miejscu możemy przeczytać coś takiego: "Czy wiesz, że to właśnie w Bytomiu trzysta lat przed Bismarckiem narodził się pierwszy na świecie system ubezpieczeń społecznych? Że tutejsze kopalnie srebra i cynku trzęsły giełdami Londynu i Berlina, a lokalne fortuny budowana na innowacjach, które wyprzedzały swoją epokę".
Miasto innowacyjności
Autorzy przypominają początki i przyczyny tego naszego gospodarczego sukcesu upatrując ich w innowacyjności. Otóż Bytom miał szczęście z logistycznego punktu widzenia, bo leżał na przecięciu ważnych szlaków handlowych, chociażby tego łączącego Kraków z Wrocławiem. Nic więc dziwnego, że już w XII wieku Benedyktyni z Tyńca prowadzili u nas karczmy i pobierali opłaty targowe. Z kolei mieszczanie bytomscy zyskali podmiotowość prawną i możliwość dziedziczenia majątku, co stało się podwaliną do tworzenia wielopokoleniowych rodów i fortun kupieckich.
Sukces zapewniało nam też nowatorskie prawo: zasada wolności górniczej oraz ordunek górniczy. Ta pierwsza mówiła, że kto znajdzie żyłę surowca, ten staje się przedsiębiorcą, a więc ma szansę awansu społecznego. Ta druga to wspomniany system ubezpieczeń, który od każdej wydobytej tony surowca kazał potrącać określoną kwotę na zasiłki i wsparcie dla wdów górniczych.
I właśnie w ten sposób wydana przez BIPH książeczka opowiada o biznesowych dziejach Bytomia: ciekawe, bez zadęcia, skupiając się na tym, co nas odróżniało od innych. Mamy wątki poświęcone kopalniom cynku, jest sporo o piwie i jego znaczeniu w handlu, są Donnersmarckowie, którzy w zasadzie zamienili nasze miasto w prywatne przedsiębiorstwo zarządzane przez bogaty ród, jest część poświęcona jednemu z najbogatszych Europejczyków swych czasów, a więc Karolu Goduli. Są informacje o znaczeniu Górnośląskich Kolei Wąskotorowych i o tym, jak przegraliśmy na tym, że ominęła na kolej tradycyjna.
Mózgi dla elektroniki
Sporo oczywiście jest o węglu i naszych kopalniach i hutach, o potędze, jaką zbudowaliśmy. Zbyt skromnie natomiast potraktowano czasy upadku górnictwa, zamykania kopalń i dramatycznych skutków społecznych tych wydarzeń. A jeśli chodzi o ciekawostki, to autorzy przypominają, że Restauracja Hawana przy placu Kościuszki w czasach PRL pełniła rolę nieoficjalnej giełdy, w której przy stolikach badylarze, cinkciarze i ówcześni dociskani domiarami przedsiębiorcy załatwiali interesy, na które jak to napisano "władze nie miała rubryk".
A teraźniejszość? Jest i ona i znowu mamy się czym chwalić. "Podczas, gdy media opłakiwały upadek hut w ciszy i z dala od blasku fleszy w Bytomiu narodził się technologiczny gigant. w 1999 roku trzech inżynierów założyło Digital Core Design. Zamiast wydobywać węgiel zaczęli projektować mózgi dla elektroniki. Dziś procesory zaprojektowane w Bytomiu działają w ponad miliardzie urządzeń na całym świcie" - czytamy.
To jedynie wstęp
- Ta publikacja jest jedynie wstępem do szerzej zakrojonych badań i rozważań, które planujemy w przyszłości. Chcemy, aby ta książka służyła nie tylko specjalistom, ale także mieszkańcom i wszystkim, którzy chcą poznać nasze lokalne dziedzictwo - mówi prezes BIPH, Krzysztof Gajos.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz