Drużyna RJ House Legion Legionowo będzie rywalem koszykarzy Polonii Bytom w meczu o awans do finału play-off pozwalającego zagrać o wejście do 1.Ligi. Rywal to nam bardzo dobrze znany, lecz to nie jest dobra znajomość. I to trzeba zmienić.
Jak już pisaliśmy podopieczni trenera Mariusza Bacika pokonali trzeciego przeciwnika w play-off. Po kolei rozprawili się z Wisłą Kraków, Księżakiem Łowicz oraz ekipą Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew. Są zatem w półfinale, a wczoraj okazało się że zmierzą się w nim z RJ House Legion Legionowo. W dwumeczu ograł on Pogoń Prudnik.
Tak, tak: Legion Legionowo to dokładnie ta sama drużyna, która przed rokiem już w ćwierćfinale tak boleśnie pozbawiła nas marzeń o awansie. Dziwna to była rywalizacja. Polonia przegrała pierwszy mecz u siebie, w drugim na wyjeździe, kiedy wydawało się, że wszystko już stracone rozniosła przeciwnika różnicą kilkudziesięciu punktów, by w decydującym starciu ponownie na swoim parkiecie ulec.
Tego się nie da zapomnieć, ale trzeba
Stalo się to w do dziś niezrozumiałych okolicznościach, a trener Bacik w wywiadzie dla Życia Bytomskiego przeprowadzonym wiele tygodni po tamtych wydarzeniach przyznawał, że ból nie zniknął. Mówił wówczas między innymi tak: '- Tego się nie da zapomnieć, ciągle we mnie to siedzi. Ze świetnie dysponowanym Legionowem przegraliśmy pierwsze spotkanie u siebie. Na wyjeździe natomiast nie daliśmy Legionowi żadnych szans, jednak to zwycięstwo prawdopodobnie okazało się zbyt pewne, a nawet rozluźniające, bo u siebie w decydującej grze znowu ulegliśmy, a w efekcie marzenia prysły".
Czas zatem na rewanż, zapomnijmy w końcu o tym, co było, a ból przekujmy w radość. Teraz to my zajmijmy się ich marzeniami i je rozwiejmy, bo Legionowo nas wprawdzie pokonało, ale awansować nie zdołało i wciąż rywalizowało na poziomie drugoligowym. Radziło sobie świetnie, w swojej grupie B po sezonie zasadniczym uplasowało się na pierwszym miejscu legitymując się bilansem zwycięstw do porażek 29:1 (takim samym, jak bytomianie). Co ciekawe ten jeden mecz Legion przegrał ze znanym nam Księżakiem Łowicz.
Konsekwentnie do przodu
Polonia to dziś zupełnie inna drużyna, niż przed rokiem. Ma inny skład, jest silna, także psychicznie, wychodzi z największych tarapatów. Nie gra może bardzo efektownie, ale za to bardzo skutecznie. Idzie do przodu jak taran. Tak zresztą miało być. Nie ma się zatem co obawiać Legionowa, trzeba go po prostu przejść i dostać się do finału. A potem do 1. Ligi.
Pierwsze starcie z Legionem w najbliższą sobotę, 9 maja w Hali Na Skarpie. Na tym etapie rywalizacja trwa do trzech zwycięstw.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz