Ich dzieci są już dorosłe, ale z powodu niepełnosprawności nie mogą i nie będą mogły same o siebie zadbać. Dlatego rodzice martwią się, co się z nimi stanie, kiedy oni odejdą. Żeby ten strach odegnać, postanowili zbudować dla swych pociech dom.
To tak zwane mieszkania wspomagane dla osób z niepełnosprawnością. Powstają one w Stroszku przy ulicy Długiej, gotowe będą jeszcze w tym roku. Inwestycję realizuje Bytomskie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnej. Tak naprawdę można powiedzieć, że w ten sposób spełnia swoje wielkie marzenie.
- Jednym z naszych niespełnionych marzeń była budowa mieszkań wspomaganych dla naszych podopiecznych. Sama jestem mamą dorosłego, niepełnosprawnego w stopniu znacznym syna. Jak wielu rodzicom dzieci z niepełnosprawnością, towarzyszy strach o to, co stanie się z moim dzieckiem kiedy mnie zabraknie. Wraz z tym projektem pojawia się nadzieja na godne życie dla naszych dzieci – mówi Teresa Brodziak, prezeska Stowarzyszenia.
Budynek w pełni dostępny
Całość przedsięwzięcia dofinansowano ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ramach projektu Wspomaganych Społeczności Mieszkaniowych. Z kolei miasto przed trzema laty przekazało w użyczenie grunt pod budowę o powierzchni 5,9 tys. mkw. Wznoszony jest tam nowoczesny dwukondygnacyjny, w pełni dostępny wielorodzinny budynek, w którym zamieszkają osoby z niepełnosprawnością z wysoką potrzebą wsparcia.
- Łącznie powstaje tu 12 w pełni wyposażonych mieszkań jednopokojowych z aneksem kuchennym i łazienką, dostosowanych do potrzeb osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Nie zabranie też mieszkania i zaplecza dla kadry wspierającej oraz części wspólnej, która będzie sprzyjać integracji mieszkanek i mieszkańców naszego domu – wyjaśnia Brodziak.
Chcą zapobiec izolacji
Wszystkie lokale są odpowiednio przystosowane. To miejsce dla tych, którzy potrzebują wsparcia, ale chcą żyć samodzielnie, godnie i na własnych zasadach. Ma im w tym pomóc przyjazna, pozbawiona barier architektonicznych przestrzeń oraz indywidualnie dobrane usługi wspierające, terapeutyczne i rehabilitacyjne. Robotom budowalnym towarzyszy zagospodarowanie terenów wokół budynku
Inicjatorom chodzi o to, by zapobiec izolacji mieszkańców i ich uniezależnieniu od opiekunów. Dlatego dostaną oni wsparcie w czynnościach codziennych, przez rehabilitację, aż po wspomagane podejmowanie decyzji. - Jedna z mam naszego podopiecznego choruje. Obiecaliśmy jej, że gdy przyjdzie ten czas zaopiekujemy się jej dzieckiem. Zamieszka w naszym domu. Przyjęła to z ulgą mówiąc, że teraz może w spokoju przeżyć dni, które jej jeszcze zostały – opowiada Teresa Brodziak. W planach jest już budowa drugiego budynku.
Pomagają i wspierają
Bytomskie Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnej działa od niemal trzech dekad. Skupia się na uczeniu swych podopiecznych samodzielności i rozwija ich talenty, a jednocześnie wspiera ich rodziców oraz opiekunów. Zaangażowanie i praca BSPDiMN, zaowocowała utworzeniem Świetlicy Terapeutycznej, Warsztatu Terapii Zajęciowej, Klubu Integracyjnego i Zakładu Aktywności Zawodowej. Rehabilitacją społeczną i zawodową objętych jest 150 osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz