W miniony weekend, podczas zajęć z metodyki pracy socjalnej, moi studenci i studentki wspólnie zdiagnozowali problem – w przestrzeni publicznej niemal nie istnieje narracja o tym, co dobre, piękne i budujące w pracy socjalnej. A przecież takich historii nie brakuje. Codziennie pracownicy socjalni i asystenci rodziny dokonują cichych cudów – pomagają odbudować życie, wyciągają ludzi z dna, wspierają rodziny w najtrudniejszych momentach.
To nie tylko pomoc, to sztuka – bo każdy człowiek, każda sytuacja, każdy problem jest inny. Dlaczego zatem nie mówimy o tym głośniej? Jednym z argumentów, który pojawił się w dyskusji, było to, że pomoc powinna być cicha, skromna, pozbawiona patosu. Nie ma naszej zgody na tanie selfie z beneficjentami, na jednorazowe pokazowe akty dobroci serca, które podejmują osoby mniej lub bardziej znane, by chwilowo zabłysnąć. Ale czy mówienie o dobru, o zakończeniach z happy endem, nie jest czymś, co powinno mieć swoje miejsce w mediach? Jeśli społeczeństwo ma nas postrzegać inaczej, potrzebujemy zmiany narracji. Mniej sensacyjnych nagłówków o dramatycznych interwencjach, a więcej opowieści o ludziach, którym udało się pomóc. Na przykład osoba w kryzysie bezdomności, która dzięki pomocy pracownika socjalnego odzyskała stabilność i znalazła własne mieszkanie. Samotna seniorka, która po latach izolacji zamieszkała z innymi seniorkami odnajdując towarzystwo i wsparcie. Albo wielodzietna rodzina, której dzięki współpracy z asystentem rodziny udało się stworzyć bezpieczny dom i poprawić warunki życia.
To są historie, które warto opowiadać. Dlatego ten felieton jest moim osobistym „Podaj dalej”. Kieruję go do redakcji w całej Polsce, dziennikarzy i Czytelników – piszcie o dobru. Szukajcie w waszych lokalnych społecznościach przykładów pracy socjalnej, która zmienia życie ludzi na lepsze. Niech te historie trafiają do gazet, portali internetowych, a może i na mapkę interaktywną, gdzie każdy będzie mógł zobaczyć, ile dobra dzieje się w jego otoczeniu. Niech to będzie wyzwanie. Może ten felieton stanie się zapalnikiem – tak jak idea "Podaj dalej" w filmie. Bo dobro, jeśli się nim dzielimy, wraca do nas ze zdwojoną siłą.
Czy przyjmiecie to wyzwanie?
Mirosław Górka, z-ca dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku, wykładowca Akademii Humanistyczno - Ekonomicznej w Łodzi
Komentarze