Zamknij

Zaginiony świat PRL-u

Marcin Hałaś Marcin Hałaś 09:53, 11.01.2026 Aktualizacja: 09:58, 11.01.2026
Skomentuj

Okres PRL-u, czyli według jednych "komunizmu", a zdaniem innych tylko "realnego socjalizmu" - wciąż budzi kontrowersje.

Na rynku wydawniczym pojawiła się właśnie książka, która pamięć o tamtym czasie skutecznie nam odświeża.

Jak ocenić lata PRL, czyli Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej? Jeżeli co do okresu tzw. stalinizmu (1945-1953) nie mamy większych wątpliwości, to rodzą się one już przy wspomnieniach dotyczących lat tzw. małej stabilizacji, czyli rządów Edwarda Gierka. Bo PRL z tamtych lat wspominany jest często z sentymentem, z uśmiechem, a wręcz pozytywnie. Nic dziwnego, skoro patrzymy na ten czas przez pryzmat komedii Stanisława Barei oraz sprzętów, budzących nostalgię.

Sentymentalne wspomnienia

W internecie i mediach społecznościowych znajdziemy wiele stron, grup, których tematem są reminiscencje z epoki PRL-u. Te wspominki ograniczają się właśnie do rzeczy materialnych: od autobusów jelcz typu „ogórek” i małego fiata poprzez pralkę do prania Frania i elektryczne, produkowane w Związku Radzieckim, prodiże po PRL-owskie papierosy: Sporty i Giewonty. Ba, istnieją całe grupy rekonstrukcji historycznej, odtwarzające klimat tamtych czasów. W ubiegłym roku w Miechowicach na letnim festynie widziałem prominentnego działacza bytomskiego PiS-u przebranego w mundur Milicji Obywatelskiej i bardzo z siebie zadowolonego.

Ale czy to cała prawda? Skoro o komediach Barei mowa. W świetnym filmie kryminalnym "Uwikłanie" w reżyserii Jacka Bromskiego pojawia się specjalista od praw historii najnowszej Karol Wenzel, który w pewnym momencie mówi do głównej bohaterki - prowadzącej śledztwo prokurator Agaty Szackiej: - Dlaczego nikt, do k… nędzy, nie chce zrozumieć, czym była PRL! Otóż była totalitarnym systemem opartym na represjonowaniu i gnębieniu obywateli przy pomocy wszelkich środków, gdzie najwięcej do powiedzenia miał - jakkolwiek by to patetycznie zabrzmiało - aparat terroru, czyli wszechobecne, inwigilujące nieomal wszystkich i w każdej chwili gotowe zareagować służby? K… - Wenzel wyraźnie się wściekł - nie rozumiesz, że oni cały czas chcą, żebyś wierzyła w „Misia” i „Bruneta wieczorową porą”?

Dwa oblicza epoki

Mamy więc dwa oblicza PRL-u, dwa spojrzenia na ten okres. A jaki był naprawdę realny socjalizm? Przybliża go nam, przypomina wydana właśnie książka Jacka Piekary zatytułowana „Świat zaginiony. Wyprawa do wnętrza PRL”. Autor znany jest przede wszystkim jako pisarz, twórca literatury fantasy. Ale ma również temperament politycznego komentatora. A nade wszystko - potrafi ciekawie opowiadać.

Żeby nie było, Piekara na początku publikuje "Ostrzeżenie", które jest przede wszystkim deklaracją jego osobistego stosunku do opisywanej epoki: "Pamiętajcie, że jakkolwiek byśmy dzisiaj nostalgicznie nie wspominali epoki PRL i ile byśmy widzieli w niej pozytywnych czy wzruszających elementów, to tak naprawdę była to epoka, która zrujnowała życie milionom Polaków i która sprawiła, że zamiast żyć w dostatku i wolności, jak ludzie Zachodu, całymi latami wegetowaliśmy w biedzie i w zniewoleniu".

Nie oznacza to jednak, że książka Piekary jest zajadłą krytyką i demaskacja PRL-u. Wręcz przeciwnie - to wręcz podręcznik historii napisany w formie "zgrabnej, lekkiej i przyjemnej", bez zacietrzewienia, ale równocześnie poważny i wartościowy pod względem merytorycznym. Przedstawione są istotne fakty i zjawiska z dziejów PRL-u, na przykład: odwilż, propaganda sukcesu, stan wojenny, wybory w PRL. 

Odświeżenie pamięci

Książka podzielona jest na działy - dwa poważne: Polityka oraz Gospodarka, trzy - znacznie krótsze - bardziej obyczajowo-sentymentalne: Jedzenie i napoje, Podróże i wakacje, Dom. W każdej części znajdują się hasła, w który opisane zostały bardzo ważne instytucje i mechanizmy tamtych czasów, takie jak cenzura, Służba Bezpieczeństwa, służba wojskowa, mur berliński, Komitet Obrony Robotników, Radio Wolna Europa, Plan Marshalla, lustracja. Ale są też hasła znacznie lżejsze: papier toaletowy, saturatory, meblościanki, spekulacja, spod lady. Autor przypomina także talony na żywność. Kto dziś uwierzy, że w miesiącu mogliśmy kupić tylko 2 kilogramy mięsa na osobę? (Górnicy więcej).

Autor opisuje rzeczy, o których mechanizmie działania młodzi ludzie już nie mają pojęcia. Na przykład, kto pamięta co to były uliczne saturatory albo bony towarowe Pekao, z którymi szło się do sklepu dewizowego, czyli Pewexu? "Wyprawa do wnętrza PRL" to możliwość powrotu do tamtej epoki, ale również odświeżenia własnej pamięci i sprawdzenia wiedzy. A Państwo jak wspominacie PRL?

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%