Koszykarska Polonia Bytom w bardzo dobrym stylu dwa razy ograła ekipę Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew i jest już w półfinale fazy play-off. Tym samym po dwóch latach przełamała klątwę ćwierćfinału.
Ta klątwa wisiała nad nami i niepokoiła. Ten etap play-off nie przynosił nam zbyt dobrych wspomnień i to trzeba było zmienić. Przypomnijmy bowiem, że dwa lata temu w ćwierćfinale wyeliminowała nas Noteć Inowrocław, a przed rokiem Legion Legionowo.
Pierwsze starcie z Pleszewem miało miejsce 25 kwietnia w hali Na Skarpie. Goście we wcześniejszych rundach odprawili Twierdzę Kłodzko i Pogoń Mogilno. Spotkanie przyciągnęło mnóstwo kibiców, którzy jak zwykle cały czas nie szczędzili gardeł i rąk, by wspierać swoich ulubieńców. Ci odwdzięczyli się dobrą i co najważniejsze konsekwentną grą. Tu nie było nerwów i dramaturgii, jak w starciach z Księżakiem Łowicz. Podopieczni trenera Mariusza Bacika od początku narzucili swoje zasady, wywalczyli sporą przewagę i nie roztrwonili jej do końca zwyciężając 81:63.
Drugie starcie miało miejsce w Pleszewie 1 maja. Zaczęło się od przewagi gospodarzy, którzy w pierwszej kwarcie odskoczyli nam na aż 13 oczek wygrywając ją 25:12. Bytomianie nie potrafili sobie poradzić z rozpędzonymi pleszewianami, a ci imponowali skutecznością. U nas ten element gry szwankował.
W drugich 10 minutach Polonia się ogarnęła i wyraźnie poprawiła styl. To się przełożyło na lepszy wynik. Odrobiliśmy 5 punktów rzucając 21 i tracąc 16. Po zakończeniu kwarty trzeciej wszystko wróciło do punktu wyjścia, bo na tablicy widniał wynik po 55. Nasi prezentując się coraz lepiej odrobili resztę straty z pierwszych 10 minut.
Wszystko zatem miało się rozstrzygnąć w kwarcie ostatniej. Kibice mocno dopingowali - głośna i liczna grupa z Bytomia zrobiła wrażenie na miejscowych. Podopieczni trenera Bacika zachowali więcej zimnej krwi i wygrali 21:18, a w całym pojedynku 76:73. Radość naszych zawodników i kibiców była ogromna. Uporaliśmy się z rywalem w dwóch meczach, jesteśmy w półfinale. Klątwa ćwierćfinału już nie działa.
O finał zagramy z kimś z pary Legion Legionowo-Pogoń Prudnik. Możemy być spokojni, mamy naprawdę silną i odporną psychicznie drużynę. To ważne, bo awans do 1. Ligi w tym sezonie wywalczy tylko jedna.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz