Wiadomości

Zamknij

Cuba i Przyjaciele. Był taki kabaret

Marcin Hałaś Marcin Hałaś 13:16, 28.06.2026
Skomentuj Cuba i Przyjaciele. Był taki kabaret

Kabaret Cuba i Przyjaciele to zupełnie zapomniany rozdział historii Bytomia. Zespół działał przy Regionalnym Ośrodku Studenckim Pyrlik i dał ponad 100 występów w całej Polsce. Z pięciu członków grupy dzisiaj żyje już tylko dwoje.

Klub Pyrlik kojarzy się przede wszystkim z Teatrem Wiatyk - notabene w najbliższych dniach ukaże się książka zatytułowana "Pyrlik, Wiatyk, Mulimare. Historia studenckiego życia kulturalnego w Bytomiu 1965-1989". Ale przy Pyrliku działało około 20 bytomskich grup artystycznych – teatralnych, kabaretowych i muzycznych. Klubowe programy z lat 70. wyliczają następujące zespoły istniejące w Pyrliku: kabaret Cuba i Przyjaciele, teatry: Wiatyk, ID, NTT (Niezależna Trupa Teatralna) i Homeryda, kabaret Zacier, grupy rockowe Układ i Franek Band Orchestra, grupa muzyczna Odnowa, duet gitarowy Stadium. Z tych wszystkich najdłużej działał i najwięcej osiągnął kabaret Cuba i Przyjaciele.

Zaczęło się od teatru

Zaczęło się od teatru NTt - to prawidłowa pisownia, choć w większości programów pojawia się nazwa NTT. Skrót ten znaczył: Niezależna Trupa teatralna. Zespół powstał i w pierwszym okresie działał przy Ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego Feniks w parafii św. Barbary. Potem przeniósł się do Pyrlika przy ul. Jagiellońskiej. Trzon grupy stanowili: Grzegorz Kurpeta, Jacek Nalaskowski i Krzysztof Bielański, jako NTt zrealizowali m.in. spektakl zatytułowany "Paranoja poranna" z tekstem Bielańskiego.

- W pewnym momencie uznaliśmy, że nie jako teatr NTt mamy już światu więcej nic ważnego do powiedzenia - opowiada Jacek Nalaskowski. - Ale w 1978 roku Grzegorz Kurpeta napisał kilka piosenek, Tadeusz Basista skomponował do nich muzykę, a Pyrlik zgłosił nas do jakiegoś przeglądu piosenki studenckiej odbywającego się w Katowicach. Po tym przeglądzie narodził się pomysł, żeby piosenki połączyć słowem i dialogami. Tak powstał nasz pierwszy program kabaretowy zatytułowany "Sublokatorzy".

Kabaret Cuba i Przyjaciele działał w latach 1978-81. Nazwa wzięła się od przezwiska lidera grupy Grzegorza Kurpety nazywanego Kubą (najprawdopodobniej od pierwszych liter nazwiska). Oprócz niego w skład zespołu wchodzili także wspomniani już Nalaskowski, Bielański, Basista (akompaniament) oraz Bogdan Tyc i Jolanta Niestrój. Menedżerem, czyli szefem spraw organizacyjnych był Stanisław Tabor.

Gry z cenzurą

Zespół dał ponad 100 występów w różnych miastach Polski, m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Raciborzu, a także w Czechosłowacji. Cuba i Przyjaciele z powodzeniem konkurował z założonym w 1979 roku w Gliwicach kabaretem Długi, który działał do roku 2013. - W 1981 roku mieliśmy dać spektakl dla studentów Wojskowej Akademii Technicznej - wspomina Jacek Nalaskowski. - Przed występem wezwał nas tamtejszy oficer polityczny i powiedział: Zagracie wszystko oprócz "Hokeja". Musiał nas wcześniej widzieć i ocenił, że "Hokej" jest nieprawomyślny.

"Hokej" to skecz, w którym zespół opowiadał historię Polski od 1918 do 1981 roku w takiej konwencji, jakby komentował mecz hokejowy. Tekst napisał Jacek Nalaskowski, trochę dodał studiujący historię Grzegorz Kurpeta. Do dzisiaj zachowało się nagranie: "39 minuta - przerwa. 45 minuta wznawiamy grę na czerwonej linii. Otacza nas banda. 68 minuta - na widowni odczuwa się rosnące zamieszanie, na taflę wpadają juniorzy, interweniują sędziowie, ławka kar zapełnia się. 70 minuta - zmiana trenera, zmiana metod treningowych korzystamy z wypożyczonego sprzętu". Dzisiejsza młodzież zapewne już tych aluzji nie zrozumie.

Nalaskowski wspomina nie nie tylko członków zespołu i działaczy Pyrlika, ale także np. cenzora Józefa Szewczyka, który miał pod nadzorem Pyrlik i wręcz zaprzyjaźnił się z klubowiczami. - Kiedyś w czasie próby cenzorskiej nam powiedział: "Jak zagracie ten program dobrze, to go wam zdejmę" - opowiada Nalaskowski. Z kolei Krzysztof Bielański wspominał, że kluby studenckie w czasie PRL-u pełniły rolę swoistych "wentyli bezpieczeństwa", dlatego cenzura pozwalała tam na więcej. Ale też miała swoje warunki: na przykład pozwalała grać jakiś program, ale dla ograniczonej liczby widzów i bez żadnej reklamy. - Dla nas kabaret to była sztuka porozumienia z widzami - kontynuuje Nalaskowski. - Oni wiedzieli, że nam nie można wszystkiego powiedzieć, a my wiedzieliśmy że oni domyślą się tego, co my nie dopowiemy.

Gdzie artyści z tamtych lat?

Co się stało z członkami kabaretu Cuba i Przyjaciele? Liderem był Grzegorz Kurpeta - studiował historię w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu, w tym mieście oglądał i spektakle Grotowskiego i kabaretony podczas Festiwali Polskiej Piosenki. Po zawarciu małżeństwa wyjechał do Łodzi, tam pracował jako nauczyciel (przez ostatnie lata życia w gimnazjum) i w tym mieście zmarł w 2014 roku.

Bogdan Tyc działał w Bytomiu w branży muzycznej, z którą związany był przez całe życie. Jeszcze w czasach Pyrlika zarabiał na życie jako didżej na dyskotekach. Po tzw. transformacji ustrojowej był właścicielem założonego w 1996 roku studia nagrań i wydawnictwa muzycznego Ania Box Music z siedzibą przy ul. Dworcowej 22. Wydawał m.in. płyty m.in. Róż Europy, Voo-Voo, Roberta Chojnackiego, Wojciecha Waglewskiego, Martyny Jakubowicz, Orkiestry Aukso i Mirka Szołtyska. W 1999 firma Box Music była pomysłodawcą i organizatorem słynnego koncertu „Dżem w Operze (Śląskiej)”. Tyc zmarł  w 2020 roku, mając 64 lata.

Pianista Tadeusz Basista prowadził zakład fotograficzny przy ul. Mickiewicza. W 1992 roku zginął tragicznie - wskutek pobicia, którego dokonał w stanie nietrzeźwości jego kolega, bytomski lekarz, notabene ojciec znanej dziś reżyserki filmowej.

Krzysztof Bielański wyjechał do Gdańska i tam pracował jako nauczyciel języka polskiego. Kiedy powstał internet i tzw. blogosfera - objawił się tam jako autor, występował pod nickiem (pseudonimem) Chrabja. Felietony publikował na stronie radionewsletter.pl - wciąż są tam dostępne. Zmarł w wieku 54 lat w roku 2009.

Jacek Nalaskowski w 1988 roku, wyjechał do Niemiec, gdzie do emerytury pracował w swoim zawodzie inżyniera ochrony środowiska i instalacji sanitarnych. Wciąż pisze fachowe teksty do polskiej prasy.

Pozostała w Bytomiu

Tylko Jolanta Niestrój-Malisz nadal mieszka w Bytomiu, jest aktorką Teatru Nowego w Zabrzu, w Operze Śląskiej prowadzi spotkania Salonu Poezji i Muzyki Anny Dymnej. W ubiegłym roku obchodziła jubileusz 50-lecia zawodowej pracy na scenie. Mieli w kabarecie swoje stałe role: Jolanta Niestrój-Malisz w kabarecie „Cuba i Przyjaciele” Panią Jolę - postać wymyśloną jako alegoria rządzącej partii. Bogdan Tyc był „robolem” (podobnie jak Rudi Schubert w kabarecie Zenona Laskowika), a Grzegorz Kurpeta i Jacek Nalaskowski duetem komentatorów.

Po wprowadzeniu stanu wojennego, w czerwcu 1982 roku w "Życiu Bytomskim" ukazał się artykuł o działalności Pyrlika, a w nim informacja, że grupa Cuba i Przyjaciele ma zostać reaktywowana. Ale to była kaczka dziennikarska - członkowie kabaretu uznali, że czasy przestały być do śmiechu.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%