„Nigdy nie bałem się odpowiedzialności, dlaczego więc miałbym się jej obawiać w Polonii Bytom.” Mówił Jerzy Brzęczek przed 9 laty w wywiadzie udzielonym naszemu tygodnikowi po angażu do ekstraklasowego zespołu Niebiesko-Czerwonych. Wystarczy nazwę Polonia Bytom zastąpić reprezentacją Polski i ówczesne słowa będą pasowały jak ulał do obecnej sytuacji. W zeszłym tygodniu poszła w świat wiadomość, że 47-letni Jerzy Brzęczek podjął się prowadzenia kadry narodowej po jej klęsce na Mistrzostwach Świata w Rosji.
Na liście byłych pracodawców znanego piłkarza oprócz Polonii widniały liczne kluby z Polski, Austrii, Izraela. Po zakończeniu długiej zawodniczej kariery z różnym skutkiem zajął się trenowaniem w Rakowie Częstochowa, Lechii Gdańsk i GKS Katowice. Przez miniony rok z powodzeniem szkolił ekstraklasową Wisłę Płock. Teraz wysoko ustawił sobie poprzeczkę. Jego kandydatura na selekcjonera kadry została zaakceptowana przez kierownictwo PZPN.
Mariusz Śrutwa, wychowanek Polonii Bytom, słynny gracz Ruchu Chorzów, podczas wizyty w naszej redakcji tak skomentował decyzję PZPN: - Ciekawy wybór. Powierzenie Jurkowi reprezentacji na pewno było bardzo odważną decyzją. Będę mu kibicował, bo to mój kolega z boiska. Potem graliśmy razem w reprezentacji Śląska oldbojów. Znamy się bardzo dobrze. Zobaczymy... Kibice wkrótce przekonają się, czy powierzone zadanie nie przerosło byłego piłkarza Polonii Bytom.
0 0
Jerzy Brzęczek jest pewnie dumny z epizodu z Polonią Bytom i ze wspólnego zdjęcia z oskarżonym o łapówstwo panem Bartylą i Rudnickim, który po czasie sobie przypomniał, że wręczał i wyręczał Damiana B.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz