Styrna urodził się w naszym mieście w roku 1962 i jest z nim silnie związany do dziś (między innymi tu właśnie, w budynku przy ulicy Dworcowej ma swoją pracownię), choć mieszka w sąsiednim Radzionkowie. Swe uczucia zawsze wyrażał poprzez sztukę. Najpierw rysował, potem malował, ale na pewien czas zajął się poważnym biznesem. Współtworzył znaną polska firmę odzieżową, otwierając jej kolejne sklepy w Polsce i poza granicami. Kiedy poczuł, że zatraca się w biznesie, wrócił do sztuki. Uznał, iż nie da się jednocześnie prowadzić firmy i tworzyć, bo to ostatnie działanie wymaga całkowitego poświęcenia i skupienia się na nim. Malując Styrna odcina się od świata, całkowicie zatapia w sztuce.
Jest malarzem surrealistą. W swych niespokojnych, intensywnie kolorowych obrazach burzy zastany porządek, a inspiracje czerpie zarówno ze świata realnego, jak i ze snów. Jest autorem kilkuset prac. Pokazuje je na wystawach, których wernisaże zamieniają się w wielkie, niestandardowe wydarzenia. Często towarzyszą im ciekawe pokazy lub występy artystyczne. Jeden z wernisaży malarz rozpoczął wychodząc z wielkiego pędzla, w którym wcześniej schował się przed publicznością. Wiele obrazów przekazał na cele charytatywne.
Z okazji jubileuszu nagrodzony w zeszłym roku Medalem Miasta Bytomia Andrzej Styrna otrzymał list okolicznościowy napisany przez prezydenta Damiana Bartylę. Czytamy w nim między innymi: „Szczególnie doceniam pana wieloletnie działania na rzecz zbliżenia świata sztuki i biznesu. To obopólne oddziaływanie jest niezwykle korzystne dla obu tych środowisk i przynosi niezwykłe efekty”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz