Liczne sygnały o dziwnym kolorze wody w naszej niewielkiej rzece zaczęliśmy dostawać w ostatnich dniach. Zgłaszali je przede wszystkim użytkownicy ogródków działkowych „Nadzieja” przy ulicy Kołobrzeskiej, ale też spacerujący w tym obfitującym w zieleń i spokojnym rejonie mieszkańcy pobliskiego osiedla.
Osad na roślinach
Informacje przekazywane przez bytomian brzmią niedobrze: – Do wczesnego popołudnia wszystko wygląda jeszcze całkiem dobrze, ale potem zaczyna się dramat – mówiła wzburzona bytomianka, która odwiedziła naszą redakcję. – Po południu i wieczorem rzeka jest rdzawa, żółta i bura. Przypomina żur. W ogóle wtedy nagle w szybkim tempie przybywa wody, która wlewa się do rowu oddzielającego nasze ogródki od Bytomki. Potem wszystko znowu wraca do normy, ale brunatny osad zostaje na trzcinach i innych roślinach rosnących przy wodzie.
Podobnych, niepokojąco brzmiących interwencji było znacznie więcej. Nasi czytelnicy twierdzą, że sytuacja regularnie powtarza się od dłuższego czasu. – Na razie poza tym okropnym kolorem nie ma jakichś negatywnych skutków, ale trzeba trzymać rękę na pulsie, żeby nie stało się to co na Odrze – stwierdza z przekonaniem nasz rozmówca. – Tutaj żyje mnóstwo kurek wodnych, są łabędzie z młodymi i liczne kaczki oraz żaby. Boimy się, żeby nic się złego tym zwierzakom nie stało.
Brudne stawy
Inny działkowiec uzupełnia: – Mam tu ogródek od kilkudziesięciu lat i nigdy wcześniej nie widziałem, żeby Bytomka nabierała takiego okropnego koloru. Co gorsza ta brudna woda z rzeki trafia do dwóch okolicznych stawów, które też już źle wyglądają. A przecież nie tak dawno miasto je gruntownie oczyściło, a my cieszyliśmy się z tego, że na brzegach bytowało tyle zwierząt różnych gatunków. Wędkarze to w ogóle są załamani. Dobrze przynajmniej, że ta woda nie śmierdzi.
Jak się okazuje w bytomskim Urzędzie Miejskim sprawa dziwnego zanieczyszczenia rzeki jest dobrze znana. Jak nam powiedziano Wydział Inżynierii Środowiska Urzędu Miejskiego w Bytomiu podjął już działania mające na celu zlokalizowanie źródła brudu i wyjaśnienie, skąd pojawiła się rdzawo-żółta woda w Bytomce. „Do czasu zlokalizowania źródła zanieczyszczenia wody nie jesteśmy obecnie w stanie podać żadnych konkretnych informacji w tym temacie” – napisali urzędnicy. Musimy zatem uzbroić się w cierpliwość. Do sprawy jeszcze wrócimy. ton
0 0
Ja myślę, że ta woda stanie się normalna dopiero wtedy gdy obecny reżim upadnie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz