Czym jest ów trójkąt widoczności? To obraz, który widzi kierowca dojeżdżający do skrzyżowania, czy innego newralgicznego miejsca. Im jest on szerszy i co najważniejsze pozbawiony elementów zasłaniających widoczność, tym lepiej. A przede wszystkim bezpieczniej.
Dlatego też w sąsiedztwie skrzyżowań nie stawia się zbędnych masztów ze znakami czy reklamami oraz innych obiektów mogących mieć wpływ na widoczność. Te same zasady obowiązują przy dojeździe do przystanków komunikacji miejskiej, przejściach dla pieszych, przejazdach drogowo-tramwajowych oraz drogowo-kolejowych, ale też przed zwężeniem jezdni i w rejonie przejazdów rowerowych oraz na zjazdach z drogi.
Doświetlają i modernizują
Dbanie o trójkąty widoczności zaleca ministerstwo infrastruktury. Wskazanie to mocno wzięli sobie do serca urzędnicy z bytomskiego Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów: - Aby poprawić bezpieczeństwo w ruchu drogowym nie tylko doświetlamy i modernizujemy przejścia dla pieszych, ale też dbamy o poprawę widoczności w rejonie skrzyżowań - mówi Przemysław Wrona, dyrektor tej placówki. - MZDiM przy przejściach dla pieszych, przystankach oraz przy przejazdach dba o zapewnienie lepszej widoczności, stosując odpowiednie oznakowanie, montując słupki, które ograniczają możliwość parkowania w newralgicznych miejscach.
Stawiają słupki
Co jeszcze? W rejonie Szkoły Podstawowej nr 44 przy ul. Grota-Roweckiego drogowcy zamontowali na chodniku słupki blokujące możliwość parkowania. Uznano, że to konieczne, by kierowcy wyjeżdżający ze szkoły mieli lepszą widoczność. Kolejne prace związane z poprawą widoczności były prowadzone także przy skrzyżowaniu ul. Brzezińskiej i Witczaka. Zamontowano tam słupki blokujące parkowanie na chodniku. To samo stało się przy ul. Narutowicza, a celem była poprawa widoczności dla kierowców wyjeżdżających z osiedla.
MZDiM zgodnie z wytycznymi ministerialnymi robi co trzeba, a kierowcy, a przynajmniej ich część mają swoje zdanie. W ostatnim czasie z naszą redakcją skontaktowało się sporo osób krytykujących nowe rozwiązania. Kierowcy narzekali przede wszystkim na zbyt dużą liczbę słupków zamontowanych w rejonie skrzyżowań, głównie na chodnikach. - To jakaś dziwaczna słupkomania, stawiają ich ile wlezie, ale sensu w tym większego nie ma. Raczej utrudnianie życia ludziom - oceniał jeden z naszych czytelników.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz